Środa, 04-11-2009

Gryf - kupić czy nie kupić, oto pytanie


2009-11-04

- Nie możemy kupić od skarbu państwa Portu Rybackiego „Gryf” - oznajmił radnym Krzysztof Nowak, zastępca prezydenta Szczecina. - Serce miasta pozostanie z jedną komorą - zauważa radny Tomasz Hinc z PiS i chce zobaczyć opinię prawników, którą wspierał się Nowak.

Port Rybacki "Gryf" to spółka skarbu państwa gospodarująca na 22 hektarach Łasztowni. Resort skarbu wystawił ją na sprzedaż. Wartość udziałów oszacowana została na 4,8 mln zł, chociaż końcowa cena może być nawet dziesięć razy wyższa. "Gryf" to bowiem łakomy kąsek ze względu na atrakcyjną lokalizację w sercu Łasztowni - dzielnicy, która ma być w przyszłości wizytówką Szczecina. We wtorek radni z komisji budżetu i finansów rozmawiali z zastępcą prezydenta Krzysztofem Nowakiem na temat możliwości kupna przez Szczecin udziałów w "Gryfie". - Nie ma takiej możliwości - oświadczył radnym Nowak. Tak ma wynikać z opinii prawnej, którą zleciło miasto, rozpatrując możliwość udziału w przetargu na zakup Stoczni Szczecińskiej. Według Nowaka ową opinię można również przyłożyć do przypadku Portu Rybackiego "Gryf". Zastępca prezydenta przekonywał radnych, że ustawa o samorządzie gminnym nie pozwala miastu na zaangażowanie się w biznesowe przedsięwzięcie, które nie ma związku z zadaniami gminy. Szczecin może mieć spółkę eksploatującą autobusy, ale nie spółkę, która zajmuje się przechowywaniem mrożonych ryb. - Serce miasta pozostanie z jedną komorą - zauważył smutno Tomasz Hinc. Ta "jedna komora" to część Łasztowni w rejonie nabrzeża Starówka, która jest już we władaniu miasta. Hinc poprosił Nowaka o udostępnienie mu opinii prawników. Na posiedzeniu komisji ich jednak nie dostał. - Chcę się z nimi zapoznać, bo uważam, że przy odpowiednim zaangażowaniu i chęci władz miasta przejęcie "Gryfa" mogłoby być możliwe - powiedział później "Gazecie" Hinc. - To zbyt ważny dla rozwoju Szczecina kawałek miasta, by nie starać się o wejście w jego posiadanie. Ministerstwo Skarbu Państwa czeka na oferty inwestorów do końca miesiąca. Uchwalony już plan zagospodarowania przestrzennego pozwala zachować na tym terenie funkcje przemysłowe, chociaż dopuszcza przekształcenie w funkcje ogólnomiejskie. To otwiera drogę prywatnemu nabywcy do sprzedaży części nieużytkowanego obecnie terenu, przeniesienie za te pieniądze spółki w inne miejsce, a następnie sprzedaż pozostałej części majątku na Łasztowni.

Źródło:
(przeczytaj oryginalny artykuł)