Środa, 04-11-2009
Police:kontrakt z Katarem może mieć złe skutki
2009-11-04
- Już teraz niemiecki gaz jest tańszy niż polski, jeśli po uruchomieniu terminalu cena gazu wzrośnie, staniemy się jeszcze mniej konkurencyjni - uważa Bogusław Kokotowski, dyrektor handlowy ZCh „Police”
Wtorkowy "Dziennik - Gazeta Prawna" opublikował tekst "Polska branża chemiczna nie chce gazoportu", w którym pisze, że wraz z rozpoczęciem dostaw gazu z Kataru do terminalu w Świnoujściu znacznie wzrosną ceny tego surowca. Powód: gaz z Kataru będzie o wiele droższy niż ten z Rosji. Rozmowa z Bogusławem Kokotowskim Mariusz Rabenda: Ile gazu zużywają "Police" Bogusław Kokotowski (dyrektor handlowy ZCh "Police"): Przy pełnych mocach przerobowych 73 tys. m sześc. na dobę. Teraz mamy wyłączoną jedną nitkę produkcji amoniaku - do której wykorzystywany jest gaz, więc przerabiamy ok. 40 tys. m sześc. Jaki to stanowi udział w kosztach spółki? - Największy. O dokładnych kwotach nie chciałbym mówić, bo to stanowi przedmiot umowy pomiędzy nami i PGNiG. Jednak w zależności od tego, na jakim pułapie są koszty innych surowców, udział gazu stanowi 30-40 proc. całych kosztów firmy. Autor analizy w "Dzienniku - Gazecie Prawnej" pisze, że katarski LNG będzie o 40 proc. droższy niż gaz rosyjski i po włączeniu do ogólnopolskiej sieci w 2014 roku ceny surowca znacznie wzrosną. - Może to mieć dla nas fatalny skutek. Już teraz polskie ceny gazu należą do najwyższych w Europie. Takim zakładom jak "Police" później trudno jest odzyskać koszt gazu w cenie surowca, bo nabywcy nie interesuje, ile wydaliśmy na produkcję nawozu. Dlatego mam nadzieję, że gdy zacznie działać gazoport, tacy duzi odbiorcy jak my będą mieli możliwość wyboru, który gaz kupują. Nie możecie w inny sposób wpłynąć na zmniejszenie kosztów? - Możemy ograniczyć produkcję amoniaku, kupując go w gotowej postaci na rynku rosyjskim. Wtedy zmniejszymy ilość kupowanego gazu. A gaz niemiecki jest tańszy? - Tak. Nie możecie więc sprowadzać tego surowca z Niemiec? - Nie ma takiej możliwości. Jesteśmy włączeni do polskiej sieci i przez to skazani na PGNiG. Obawiam się, że gdybyśmy chcieli sprowadzać gaz bezpośrednio z Niemiec, nie dostalibyśmy na to zgody rządu.
Źródło: 
(przeczytaj oryginalny artykuł)